sałatki, surówki, dodatki do obiadu

piątek, 10 maja 2013

Kiedyś jadałam tylko cukinię tylko i wyłącznie w leczo. Babcia hodowała monstrualne egzemplarze, dość twarde niestety, więc nadawały się jedynie do długiego duszenia. Odkąd odkryłam smak młodej, jędrnej, ale nie zdrewniałej cukinii zostałam jej absolutną fanką. Cały rok korzystam z tego warzywa, przetwarzając je na najróżniejsze sposoby. Dzisiaj przygotowałam ją jako dodatek do obiadu.

Składniki:

1 cukinia

łyżka bułki tartej

łyżka oleju

łyżka startego parmezanu

pieprz (nie dodaję soli ze względy na słony smak parmezanu)

Przygotowanie:

Cukinię pokroić na 3 części i ponacinać nożem w plastry, ale nie do końca. Wymieszać w miseczce pozostałe składniki i wetrzeć je w rowki warzywa.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni i piec cukinię około 20 minut.

 

SMACZNEGO!

niedziela, 28 kwietnia 2013

Marchewka i jej beta-karoten to ponoć najlepszy kosmetyk. Zawiera dziesiątki składników odżywczych i mikroelementów, które wpływają na stan skóry, włosów, paznokci. Tak wyczytałam i myślę, że powinnam zacząć ją jeść w większych ilościach. Niestety, nie przepadam za jej słodko-gorzkim posmakiem. Kocham za to czosnek :) Pomieszałam te dwa smaki, doprawiłam i wyszedł mi idealny dodatek do obiadu.

Składniki:

4-5 marchewek

2 ząbki czosnku

gałązka natki pietruszki

łyżka oleju

łyżka masła

sól i pieprz

Przygotowanie:

Marchew obrać i pokroić w cienkie krążki. Podsmażyć na patelni, na rozgrzanym oleju, tak aby złapała rumiany kolor ( około 10 minut). Czosnek przecisnąć przez praskę i dodać do marchwi razem z łyżką masła, przyprawami i poszatkowaną pietruszką. Poddusić 2-3 minuty.

Smacznego :)

Marchew w roli głównej

niedziela, 03 marca 2013

Nuda marchewka z groszkiem na gęsto, zmora przedszkolaka, dziś zyskała więcej smaku. Proponuję nową, ulepszoną wersję.

Składniki:

450 gram mrożonej marchewki z groszkiem

1 cebula

2 ząbki czosnku

3 łyżki przecieru pomidorowego

łyżka sosu sojowego

3 łyżki śmietany 18%

łyżeczka słodkiej papryki w proszku

łyżka mąki

łyżka masła

sól i pieprz

Przygotowanie:

Cebulę i czosnek pokroić drobno w kosteczkę i poddusić na maśle, najlepiej w rondlu. Wsypać zamrożoną marchewkę z groszkiem i poczekać aż warzywa się rozmrożą, często mieszając. Dodać koncentrat pomidorowy, sos sojowy, paprykę, sól i pieprz a także pół szklanki wody. Całość zagotować i dusić pod przykryciem, aż warzywa zmiękną (około 10 minut). Na koniec oprószyć marchewkę i groszek mąką, wymieszać energicznie, dodać śmietanę i chwilę jeszcze trzymać całość na ogniu stale mieszając. Masa powinna być gęsta, ale warzywa nie rozgotowane.

 

Jako dodatek do mięska doskonała :)

środa, 27 lutego 2013

Tydzień czy też dwa nie wchodziłam do kuchni. Jadłam obiadki na wynos, sajgonki od chińczyka, pierogi od babci i inne smakołyki przywiezione od mamy. Zatęskniłam jednak za zapachem wydobywającym się z moich garnków i pieca.

Naoglądałam się programów o Maroko na Kuchni Plus i wreszcie wiem jak się robi tradycyjny kus-kus :) Panie Marokanki "masują" mąkę durum z wodą i pod ich palcami tworzą się fantastyczne, drobniutkie kuleczki. Magia po prostu i lata praktyki. Ja kupiłam gotową kaszkę i przygotowałam z niej zdrową, pożywną sałatkę.

Składniki:

opakowanie kaszy kus-kus

2 młode cukinie

30 dag pieczarek

słoiczek mały pomidorów suszonych

pęczek natki pietruszki

2 łyżki oleju

łyżka soku z cytryny

sól i pieprz

Przygotowanie:

Kus-kus przygotować według przepisu na opakowaniu. Pieczarki opłukać, cukinię pokroić w plastry grubości centymetra. Poukładać warzywa na blasze, skropić olejem i wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na około 20 minut. Pomidory suszone drobno pokroić i poszatkować natkę. Upieczone warzywa pokroić dość grubo i dodać do kaszy razem z pomidorami i natką. Całość pokropić sokiem z cytryny, doprawić solą i pieprzem a także podlać odrobiną oleju spod pomidorów. Wymieszać dokładnie.

Smacznego życzę.

PS

Postanowiłam, że będę podawać producentów produktów, z których korzystam. Miałam sporo pytań na ten temat. Zachęcam zatem do klikania w podlinkowane składniki potraw - tam spojrzeć można na konkretny, użyty przeze mnie produkt.

 



 

sobota, 09 lutego 2013

Bez zielonego, słodkiego groszku żyć nie umiem. Gdyby był dostępny świeży, w sklepach, kupowałabym ciągle i jadła na surowo. Najsmaczniejszy jest prosto z krzaczka zerwany, wydłubany własnoręcznie ze strąka - poezja po prostu! Muszę się jednak zadowolić wersja mrożoną (ten z puszki to już w ogóle nie przypomina smakiem zielonego groszku). Puree z groszku odkryłam kilka lat temu i regularnie się nim raczę, najczęściej podając je do obiadu, czasem zamiast surówki, czasem tylko z mięsem.

Składniki:

45 dag groszku mrożonego

łyżka masła

2 łyżki słodkiej śmietany (niekoniecznie)

sól i pieprz

Przygotowanie:

Groszek wrzucić do osolonego wrzątku i gotować około 10 minut. Odcedzić. Dodać masło, śmietanę i przyprawy a następnie zblendować dokładnie na gładziutką masę.

Gwarantuję satysfakcję !

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Dzisiaj podzielę się przepisem na sałatkę, którą sama często przygotowuję. Lubię wszystkie jej składniki a w połączeniu ze sobą smakują jeszcze ciekawiej. Może nie jest to chińska ani japońska kuchnia pełną gębą, ale ta sałatka ma w sobie wiele egzotyki i smaków, które w europejskiej kuchni rzadko występują. Polecam, bo jest naprawdę bardzo, bardzo smaczna !

Składniki:

opakowanie makaronu chińskiego (np. taki klik)

ogórek wężowy

16 paluszków krabowych

5 łyżek sezamu

2 łyżki soku z cytryny

2 łyżki sosu sojowego

łyżeczka cukru

2 czubate łyżki majonezu

Przygotowanie:

Makaron sojowy zalać wrzątkiem i odstawić na 15 minut, aby zmiękł. Z soku cytrynowego, sosu sojowego i cukru przygotować sos czyli wymieszać składniki. Sezam uprażyć na suchej patelni i ostudzić. Ogórka obrać, rozkroić wzdłuż na 4 części, usunąć nasiona, a miąższ pokroić. Paluszki krabowe pokroić w krążki. Makaron odcedzić i koniecznie posiekać a następnie zalać go przygotowanym sosem i dokładnie całość wymieszać. Dołożyć resztę składników i ponownie wymieszać.

Czasami robię uproszczoną wersję tej sałatki. Ogórek i paluszki skrapiam sosem sojowym i posypuję sezamem. Też pycha !

sobota, 12 stycznia 2013

Witam weekendowo :) Poszalałam dzisiaj w kuchni - jak to zwykle w weekend bywa. Zapach jedzenia w domu to podstawa, nic go nie zastąpi. U mnie pachniało od rana. Na śniadanie zrobiłam sałatkę. Usatysfakcjonowałam nią męża. Podjadał ją do samego obiadu, także nic już nie zostało. Lubię, jak nic nie zostaje. Myślę sobie wtedy - "mission complete !"

Składniki:

2 podudzia wędzone z kurczaka

mały brokuł

5 dużych pieczarek

3 jajka

2 łyżki majonezu

sól i pieprz

Przygotowanie:

Brokuł i obrane pieczarki zblanszować kilka minut lub ugotować na parze ( około 5 minut ). Jajka ugotować na twardo i, tak jak warzywa, ostudzić. Z kurczaka ściągnąć skórę a mięso oddzielić od kości. Wszystkie składniki pokroić w kostkę. Dodać sól i pieprz do smaku oraz majonez i wszystko wymieszać dokładnie. Odstawić na pół godziny, aby smaki się połączyły.

wtorek, 11 grudnia 2012

Zakwalifikowałam tę sałatkę jako danie obiadowe, gdyż jest niezwykle sycąca i najlepiej smakuje na ciepło. Proste połączenie składników plus sos z zaskakującym dodatkiem - oto jej tajemnica.

Składniki:

30 dag wiejskiej kiełbasy

5 jaj

1 duży brokuł

szklanka drobnego makaronu

200 ml śmietany 18 %

1,5 łyżki zupy cebulowej w proszku

olej

sól

Przygotowanie:

Śmietanę wymieszać z zupą cebulową i odstawić. Do gotującej się, osolonej wody wrzucić brokuł i gotować 5 minut a następnie odcedzić i przełożyć do miski. Kiełbasę pokroić w cienkie plasterki i smażyć z obu stron aż się przyrumienią. Odsączyć z tłuszczu na ręczniku papierowym. Jajka ugotować na twardo, pokroić na cztery części. Makaron ugotować według wskazówek na opakowaniu. Kiełbasę i makaron wymieszać z brokułami. Na górze poukładać pokrojone jajka i zalać wszystko sosem śmietanowym.

Może ta sałatka to jednak nie samo zdrowie, szczególnie przez dodatek sproszkowanej zupy, ale bardzo dobrze smakuje. Polecam !

 
1 , 2
Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
copyright Dorota Rosner

Tworzone na tym blogu zdjęcia oraz przepisy kulinarne są mojego autorstwa i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie wpisów bez mojej zgody jest naruszeniem art.17 oraz art.23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

kontakt: rosner.dorota@gmail.com