sobota, 02 marca 2013

Nie często kupuję suszone pomidory, bo nie znam wielu przepisów z ich użyciem a też ich cena mnie raczej odstrasza. Potrzebne mi są do sałatki z kus-kusa. Różne już kupowałam, ale ostatnio znalazłam na półce w sklepie stosunkowo niedrogie i ładnie wyglądające pomidorki marki Helcom. Uważam, że to był fantastyczny wybór. Pomidory są aromatyczne, duże, zalewa dobrze doprawiona, nie za kwaśna. Na wierzchu słoiczka pływają kapary i cebulki marynowane. Cena: 6 zł za około 16 pomidorków czyli mały słoik. POLECAM.

22:13, polperfekcyjna , recenzje
Link Komentarze (5) »

Bardzo mile mnie zaskoczyło to ciasto, bo zasadniczo smakoszem bananów nie jestem. Lubię czasem chrupnąć takiego zielonego, cierpkiego jeszcze bananka, ale na dojrzałe i przejrzałe patrzę z obrzydzeniem. Ostało mi się takich kilka i nie bardzo wiedziałam co z nimi począć, ale poszperałam na blogach i znalazłam na White Plate przepis na chlebek bananowy Sophie Dahl. Szczególnie mi się spodobało, że przygotowania tego ciasta sprowadzają się do wymieszania składników czyli coś dla leniwców takich jak ja.

Jedyna modyfikacja przepisu jakiej dokonałam to zastąpienie cukru brązowego 100 gramami zwykłego cukru i 2 łyżkami miodu gryczanego. Czas pieczenia musiałam wydłużyć o jakieś 10 minut, bo ciasto po godzinie było jeszcze lekko surowe w środku (sprawdzałam patyczkiem).

Chlebek bananowy smakuje niesamowicie. Jest naprawdę przepełniony smakiem i aromatem bananów, ma lekko zakalcowatą konsystencję, ale za to fantastyczne, chrupiące brzegi. Najlepszy był oczywiście świeżo upieczony, jeszcze ciepły, ale na drugi dzień też nic mu nie brakowało.

I tak oto z brzydkich, czarnych bananów wyszła blaszka przyjemności.

Serdecznie polecam !

środa, 27 lutego 2013

Tydzień czy też dwa nie wchodziłam do kuchni. Jadłam obiadki na wynos, sajgonki od chińczyka, pierogi od babci i inne smakołyki przywiezione od mamy. Zatęskniłam jednak za zapachem wydobywającym się z moich garnków i pieca.

Naoglądałam się programów o Maroko na Kuchni Plus i wreszcie wiem jak się robi tradycyjny kus-kus :) Panie Marokanki "masują" mąkę durum z wodą i pod ich palcami tworzą się fantastyczne, drobniutkie kuleczki. Magia po prostu i lata praktyki. Ja kupiłam gotową kaszkę i przygotowałam z niej zdrową, pożywną sałatkę.

Składniki:

opakowanie kaszy kus-kus

2 młode cukinie

30 dag pieczarek

słoiczek mały pomidorów suszonych

pęczek natki pietruszki

2 łyżki oleju

łyżka soku z cytryny

sól i pieprz

Przygotowanie:

Kus-kus przygotować według przepisu na opakowaniu. Pieczarki opłukać, cukinię pokroić w plastry grubości centymetra. Poukładać warzywa na blasze, skropić olejem i wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na około 20 minut. Pomidory suszone drobno pokroić i poszatkować natkę. Upieczone warzywa pokroić dość grubo i dodać do kaszy razem z pomidorami i natką. Całość pokropić sokiem z cytryny, doprawić solą i pieprzem a także podlać odrobiną oleju spod pomidorów. Wymieszać dokładnie.

Smacznego życzę.

PS

Postanowiłam, że będę podawać producentów produktów, z których korzystam. Miałam sporo pytań na ten temat. Zachęcam zatem do klikania w podlinkowane składniki potraw - tam spojrzeć można na konkretny, użyty przeze mnie produkt.

 



 

niedziela, 17 lutego 2013

Zupa cebulowa to zdecydowanie francuski wynalazek. Klasyczna gotowana jest na białym winie, z dodatkiem koniaczku, tymianku, zagęszczana mąką. Ja wybrałam wersję light, bez mąki i alkoholi. Nie wiem jak smakuje oryginał, ale moja zupa jest słodkawa, rozgrzewająca, łagodna w smaku i bardzo dobra.

Składniki:

5 cebul

1,5 litra bulionu drobiowego

50 gram sera żółtego

4 kromki czerstwego chleba

łyżka oleju

2 łyżki masła

łyżka cukru

liść laurowy

sól i pieprz

Przygotowanie:

Cebulę obrać, pokroić w półplasterki. Masło rozgrzać w garnku o grubym dnie i udusić na nim cebulę. Należy uważać aby cebula się nie zbrązowiła i nie przypaliła - ma się dusić około pół godziny na małym ogniu. Kiedy będzie już miękka dodajemy cukier i dajemy jej jeszcze chwilę na połączenie się z cukrem. Zalewamy cebulę bulionem, wrzucamy liść laurowy i gotujemy około 40 minut. W tym czasie przygotowujemy grzanki - kroimy chleb w małą kosteczkę i na odrobinie oleju smażymy go na patelni. Na koniec doprawiamy wszystko solą i dosyć dużą ilością pieprzu. Zupę blendujemy kilka sekund, aby połowa cebuli była przetarta, dzięki temu całość będzie gęsta. Na grubej tarce ścieramy ser żółty, bezpośrednio do miseczek z zupą. Dodajemy grzanki i podajemy.

Polecam zmarzniętym i przeziębionym.

Zimowe szaleństwa

Kocham pieczone ziemniaki - na różne sposoby cięte, krojone, doprawiane, zawijane, aromatyzowane, w mundurkach i bez, a nader wszystko kocham ziemniaki pieczone w maśle. Dzisiaj na obiad podałam do klasycznego schabowego i mizerii ziemniaki zwane Hasselback. Na stronie Nigelli Lawson przeczytałam, że pochodzą one ze Szwecji. Przejrzałam też kilkanaście przepisów na to danie i widzę, że każdy na swój sposób je podaje i doprawia a wszystkie te przepisy łączy tylko jedno - specyficzne nacięcia na ziemniakach. Ja wybrałam trzy proste dodatki - tymianek, sól i masło. Wyszły naprawdę rewelacyjne! Jako inne dodatki mogą posłużyć: oliwa z oliwek, czosnek, cebula, parmezan, rozmaryn, pieprz a nawet bułka tarta.

Składniki:

10 jednakowej wielkości ziemniaków

50 gram masła

łyżka suszonego tymianku

sól

Przygotowanie:

Ziemniaki obrać i ponacinać ostrym nożem. Polecam taki, który ma cieniutkie ostrze. Nacinamy do 3/4 wysokości ziemniaka, tak aby nie przeciąć ich do końca. W tak przygotowane ziemniaczki wetrzeć sól i tymianek. Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Ziemniaki ułożyć w naczyniu do zapiekania i na każdy położyć kawałek masła. Wstawić do piekarnika i piec z termoobiegiem 40 minut, bez termoobiegu około 50. Powinny się ładnie zrumienić.

Rozkosz!

sobota, 16 lutego 2013

Może się ktoś skusi, na niedzielne śniadanie przygotować taką kolorową, urozmaicającą zimowe menu pastę?

Składniki:

200 gram twarożku naturalnego

pół papryki konserwowej

5 plasterków szynki

pół pęczka szczypiorku

sól i pieprz

Przygotowanie:

Szynkę i paprykę pokroić w bardzo drobną kostkę, szczypiorek poszatkować. Wymieszać wszystko z przyprawami i serkiem. Gotowe :)

Pasty i smarowidła

niedziela, 10 lutego 2013

 

Przepis na klopsiki drobiowe z sosem pieczarkowym już zamieszczałam na blogu, ale ponieważ dzisiaj znów je przygotowałam i troszkę uszlachetniłam sos, postanowiłam zaprezentować Wam tą wersję. Dodatek suszonych borowików spowodował, że danie zyskało na aromacie i smaku.

 

 

KLOPSY

Składniki:

3 pojedyncze piersi z kury

ząbek czosnku

pół pęczka szczypiorku

sól i pieprz

4 łyżki oleju

Przygotowanie:

Mięso, czosnek, i szczypiorek razem z przyprawami zmielić w malakserze, lub mięso w maszynce do mięsa, a czosnek i szczypiorek drobniutko poszatkować. Masę należy dobrze wymieszać, najlepiej dłonią.

Do lepienia klopsików należy posmarować umyte ręce olejem. Formować kulki wielkości jaja.

Smażyć na złoto z obu stron. Usmażone zdjąć z patelni, która zaraz posłuży do przygotowania sosu.

SOS GRZYBOWY

Składniki:

30 dag pieczarek

garść suszonych grzybów

1 mała cebula

pół pęczka pietruszki

200 ml śmietany 18%

łyżka oleju

sól i pieprz

Przygotowanie:

Grzyby suszone moczyć w połowie szklanki wody i gotować około 20 minut na bardzo wolnym ogniu. Pokrojoną w drobną kostkę cebulę zeszklić na oleju. Dodać do niej obrane i pokrojone pieczarki. Ugotowane grzyby wyjąć z wywaru i drobniutko poszatkować. Grzyby dorzucić do pieczarek, smażyć chwilę po czym zalać płynem, w którym się moczyły. Doprawić solą, pieprzem oraz posypać pietruszką i dusić około 5 minut. Zalać wszystko śmietaną i mieszając doprowadzić do wrzenia

W sosie zanurzyć klopsy i pozostawić na ogniu na około 5 minut.

Ja podaje najczęściej takie klopsy z ryżem ugotowanym w kurkumie.

 

Hit na moim stole, polecam !



sobota, 09 lutego 2013

Dzisiaj propozycja stricte obiadowa, może przyda się Wam na niedzielę. Żeberka wieprzowe bardzo lubię, na różne sposoby, mój mąż niekoniecznie, ale wersja z musztardą przypadła mu do gustu. Serowe kluseczki są błyskawiczne w przygotowaniu, bardzo lekkie i idealnie pasują do sosu. U nas dodatkiem do tych pyszności było jeszcze puree z groszku zielonego. Mniam!

Żeberka w musztardzie

Składniki:

1 kg żeberek wieprzowych

6 łyżek musztardy - ja użyłam stołowej

litr bulionu mięsnego

1 cebula

2 łyżki oleju

2 łyżki mąki

2 listki laurowe

łyżka kulek gorczycy

4 kulki ziela angielskiego

sól i pieprz

Przygotowanie:

Żeberka pokroić w kawałki. Marynować przez 2 -3 h w oleju, 3 łyżkach musztardy, gorczycy oraz pieprzu. Po tym czasie żeberka obsmażyć z obu stron na patelni - powinny się mocno przypiec. Na koniec smażenia dorzucić pokrojoną w duże kawałki cebulę, poczekać aż się zeszkli i podlać całość bulionem, tak aby żeberka były całe zanurzone. Dodać liść laurowy, ziele angielskie , resztę musztardy oraz sól. Dusić około 1,5 godziny na małym ogniu, pod przykryciem. Po tym czasie mięso powinno być miękkie, ale najlepiej sprawdzić. Mięso przełożyć na talerz a sos przecedzić przez sito i wlać ponownie na patelnię. Zagotować i zagęścić mąką - ja wsypuje ją bezpośrednio do sosu i rózgą roztrzepuję dokładnie. Żeberka dodać do sosu.

Kluseczki z serem

Składniki:

1 serek twarogowy np. Bieluch

5 czubatych łyżek mąki

1 jajo

sól

Przygotowanie:

Zagotować wodę z solą. W miseczce połączyć serek z jajem, najlepiej widelcem. Dodawać powoli mąkę i ciągle mieszać do powstania gładkiej masy. Kluseczki formować łyżką i wrzucać ostrożnie na wrzącą wodę. Kiedy kluseczki wypłyną na wierzch należny je natychmiast wyjąć i podawać polane sosem.

Życzę smacznego.

Tagi
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
copyright Dorota Rosner

Tworzone na tym blogu zdjęcia oraz przepisy kulinarne są mojego autorstwa i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie wpisów bez mojej zgody jest naruszeniem art.17 oraz art.23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

kontakt: rosner.dorota@gmail.com